Zwierzaki

Ci, którzy trochę mnie znają, wiedzą, że jestem zapamiętałym kociarzem i psiarzem. "Mruczków i suczków" zawsze mam mniejsze lub większe stadko; obecnie stan pododdziału wynosi 5 + 1.

Nie lękajcie się, nie zamierzam tu opisywać kotów moich przypadków, blog modelarski to nie jest właściwe miejsce na relacjonowanie kocich humorów i stanu kocich żołądków. Postanowiłam jedynie wydzielić na tej podstronce te prace (Przyjaciół i moje), które jakoś tam zahaczają o psio-kocio-futrzasty temat.
____________________________________________________

Wlazł kotek na płotek - kocia symultanka w skali 1/35 wspólnie z Dexterem, też kociarzem.

Po prostu koń - popiersie konia. Zwykłego konia. Takiego sobie konia.

Przygody kota myślącego - kot Hamlet. I wszystko jasne.

Pies i jego huzar - czyli historyjka o tym, że każdy pies powinien mieć swojego człowieka.

Początek pewnej przyjaźni - kolejny kot, który spotkał właściwego, dobrego człowieka.

Pies i jego człowiek - nie wydawało Wam się nigdy, że ludzie czasem upodabniają się do swoich psów?

Draco vavelis - smocza skamielina...

After the battle - a ten pies stracił swojego człowieka...

Ramotka maleńka taka... - Pan Ryczypisk, waleczna mysz z Narnii.