Śliczności prezent od brata.
Moonstone to nazwa figurkowej gry skirmishowej. O regułach jak zwykle nic nie wiem, samą grę w ogóle wypatrzył Victorius, i oboje z miejsca zachwyciliśmy się figurkami. Bo też są takie, no, inne. Niezwyczajne a przez to fajne.
Tylna strona pudełka:
Zawartość, czyli woreczek z częściami do 3 figurek i 3 karty postaci.
Karty. Nic mi to nie mówi, przyjmuję do wiadomości.
Figurka nr 1, Bjork o urodzie wikinga:
Figurka nr 2, dzieciak, wózek i pies.
A w wózku co? - a w wózku flachy. Dużo flach.
Figurka nr 3, Liv czyli Stara Indianka:
Stara Indianka ma absolutnie szalony warkocz:
Poskładałam je błyskawicznie:
A potem znalazłam w tzw. czeluściach szaloną podstawkę - drzewo, które jest żółwiem - i aż kwiknęłam z zachwytu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz