Historyjka zupełnie absurdalna.
Dwie tankietki, kot i zdegustowany człowiek.
Mała tankietka to włoski MIAS, karabin maszynowy na gąsienicach. Pomysł, jak się okazało, kompletnie niefunkcjonalny. Chyba nie wyszło poza stadium prototypu. Model z druku 3D.
Duża tankietka to Renault UE w wersji ze skrzynią ładunkową. Tych z kolei sporo po świecie jeździło, w różnych wersjach. Sam model to prastara żywica z połowy lat 90-tych, pokruszona już i zdegradowana; znalazłszy ją ostatnio w pudle mogłam albo wywalić ją jako złom, albo podjąć próbę sklejania ratowniczego. Podjęłam. No, powiedzmy że się udało.
Skala 1/72.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz