M-Model po reaktywacji (kilka lat temu) wypuszcza coraz więcej fajnych figurek o ciekawej tematyce. Nadal nie budzi mojego zachwyt podział koni - nogi cięte w połowie ud i tuż nad łokciami, jakby się człowiek nie starał, po sklejeniu zawsze wylezie szpara, którą trzeba szpachlować. Ale za to każda figurka ma mnóstwo szpeju (znaczy wyposażenia), i coraz fajniej się je maluje.
No a poza tym to nasz polski producent i figurki z naszej polskiej historii.
Lubimy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz