Tuesday, November 14, 2017

W drodze do Chambois

Raport z gry. Dzięki, brat!



I znowu udało się pokostkować – wróciliśmy do starego dobrego G2

Wprowadzenie

Sierpień 1944 roku. Normandia. 1 Dywizja Pancerna już walczy w Normandii. 14 sierpnia 1944. W ramach operacji Tractable podzielona na grupy bojowe 1 panc rozpoczyna natarcie w kierunku Chambois. Przed nimi weterani w obronie.

Plansza została podzielona na trzy linie.

I BAZA – to linia rozdzielająca nasze wojska – utrzymanie jej to zwycięstwo.

II BAZA – tyły pozycji Lorda – niemieckich weteranów – zdobycie ich to Błyskotliwe Zwycięstwo

POGROM - jak jednostki Lorda tutaj dojadą jego Błyskotliwe Zwycięstwo.

Rozgrywka

Gra rozpoczęła się od aktywacji 1 panc. Natarcie. Z bonusa ekstra wprowadziłem dwa pułki pancerne i od razu ruszyłem do natarcia. Korzystając z braku styczności z wrogiem ruch x 2.

Następnie aktywacje z losowania.

Wtedy pojawili się z Rzeźnicy z Chambois – dwie kompanie Jagdpanther z 654 jager regiment. Pierwsze płonące Shermany. Następna aktywacja – polskie pancerne pułki .. rykoszety bądź nieskuteczne trafienia – kolejne płonące Shermany. Dopiero drugi pułk na tyle skutecznie ostrzelał rzeźników że jedna z kompanii zaległa. Ale skończyły się też czołgi. Nieliczne kompanie które ocalały zajęły się ostrzeliwaniem piechoty. 10 pułk dragonów wszedł do walki z pozycji które zajmował od początku – ruiny opactwa. Przetrzebił broniących drugiej strony ulicy spadochroniarzy ale przybyłe im w sukurs stugi III skutecznie ostudziły zapędy dragonów. Z drugiej strony do walki wszedł 8 batalion – pozbawiony osłony – dzięki aktywnej obronie przeprowadzonej skutecznie przez Lorda – jego grenadierzy zajęli pozycję z których wyparł ich 8 batalion wsparty resztkami II pułku czołgów.

Tak bitwa została zakończona – z ledwością utrzymałem I BAZĘ – ale widać było czającego się smoka po drugiej stronie – pomimo strat – nie tak wysokich jak moje – miał jeszcze siłę do natarcia. Gdyby ruszył raczej nie utrzymałbym pozycji.

Uściskiem dłoni zakończyliśmy rozgrywkę – resztę zdjęcia Wam pokażą.


Dzięki siostra za przyjęcie na bloga.






















No comments:

Post a Comment