"Badania archeologiczne wykazały niezbicie, że pierwszym zrywem ludowym w naszych dziejach było obalenie reakcyjnego reżimu marionetkowego władcy Popiela, idącego na smyczy zachodnioniemieckiej, przez postępowy nurt plebejski, reprezentowany przez rękodzielnika Piasta. Piast ów, innowator w wielu dziedzinach, posłużył się do likwidacji Popiela myszami domowymi."
Pamiętacie ten cytat? Otóż to. Poprzednia epoka ustrojowa stanęła u swego zarania przed niemałym wyzwaniem. Należało bowiem po '45 opowiedzieć narodowi znad Wisły całą historię od nowa. Opowieść miała być nieskomplikowana, odpowiednio zabarwiona ideologiczne oraz atrakcyjna w odbiorze.
Szkolne lekcje historii, aczkolwiek ważne, były zaledwie małym wycinkiem. Swoje zadanie do wypełnienia miała też popkultura (termin wówczas w naszych realiach nieistniejący). I oto z tego miejsca właśnie, chciałbym serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy ukształtowali mój chłopięcy pogląd na naszą historię, szczególnie zaś na początki państwowości.
Pszoniak w roli księcia Mieszka w "Gnieździe", gawędy pana Szymona, ilustracje Lindera drukowane na ostatnich stronach "Żołnierza Polskiego", reprodukcje obrazów Byliny, adaptacja "Starej Baśni" w Teatrze Telewizji i wiele, wiele innych. A wśród nich figury wojów Mieszka i Chrobrego. Na oryginały tych ostatnich w kioskach jakoś się nie załapałem. Pamiętam inne, płaskie, rzadziej pełnowymiarowe, z szarego plastiku, czasem malowane. Chłopięce oczy śmiały się do nich a usta układały w niemą litanię, kup mi mamo.
Malowanie tych figur było dla mnie czymś więcej niż przyjemnym spędzeniem czasu. Była to bowiem także podróż do krainy wspomnień z dzieciństwa. Kiedy to kraina pierwszych Piastów jawiła się mi jak ze strony komiksu o smoku wawelskim i królewnie Wandzie, dostatnia, piękna i bezpieczna. I słomianowłosa.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz