poniedziałek, 5 stycznia 2026

Piękna kobyłka

 Kobyłka Roberta, tytuł mój. 

Piękna kobyłka (tytuł od Kasi) 

Od kiedy zacząłem malować większe figury mogłem dać upust fascynacji sarmacką estetyką. Przez dwadzieścia kilka lat zabaw w reko omijałem jakoś ten temat. Nie, powodem nie była konieczność zapuszczenia wąsów. Na to akurat się poważyłem, przywdziewając mundur huzarów XW. Innym znów razem przypasałem do boku rapier a na tyłek wdziałem pludry. Na kontusze, żupany, karabele, kałkany ... patrzyłem zawsze z daleka. 

Później, gdy zabrałem się za figury, znów omijałem temat. Głównie dlatego, że w uniwersum 28 mm trudno o takie wzory. Jest co prawda głęboko schowany w magazynku zestaw husarii, ten jednak czeka na lepsze czasy. 

I wreszcie nastał czas kioskowców. Po pierwszym zmalowanym husarzu zamarzyłem o takim właśnie luzaku w bogaty rzędzik odzianym. I oto jest.









1 komentarz: