niedziela, 15 marca 2026

Muzeum Lotnictwa Kbely - Praga, cz. 9

 Od Shidleya. Dziękuję. 


A był sobie Shidley w Pradze i zwiedził sobie muzeum....

Dziś ostatni odcinek poświęcony Muzeum Lotnictwa Kbely, ale nie ostatni wpis, gdyż jak wcześniej Wam wspomniałem, w następnym odcinku udamy się do Starej Aerovki oddalonej spory kawałek od głównej części muzeum. Od razu podpowiem, że Stara Aerovka jest schowana między budynkami i nawet mapy googla nie do końca się sprawdziły.

Ale zanim przejdziemy do zdjęć słów kilka jeszcze o jednym miejscu na terenie muzeum. Sklepiku z pamiątkami. Warto wejść i zostawić tam sporo koron.... bo jest tam naprawdę sporo fajnych rzeczy. Oczywiście są koszulki, literatura lotniczo-modelarska,  naszywki ze wszystkich czeskich jednostek lotniczych, breloczki, pocztówki i oczywiście są modele (stąd także można potraktować jako sklep modelarski, ale tylko pod względem zakupu samych modeli - wybór spory, ale pamiętajmy, że to miejsce nastawione bardziej na pamiątki, więc nie spodziewajmy się np. chemii). Nam udało się spędzić tam sporo czasu ( i wydać troszkę pieniążków), bo trafiliśmy na przemiłą Panią, z którą można było się częściowo porozumieć po polsku. Przyznaję, że chętnie bym wydał tam więcej, gdybym odwiedził muzeum pod koniec naszego pobytu....

A teraz kilka słów o ostatnim hangarze, poświęconym głównie maszynom drugo-wojennym. Robi wrażenie na pewno diorama z Me-262. Fajnie zobaczyć tez Dakotę i Tiger Moth'a i Po-2 z polską rejestracją i Austina 10 HP (szkoda że bez Królowej ;)  ) i jest także odtworzony brytyjski 'gabinet'  Karel'a Janoušek'a (o którym można przeczytać:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Karel_Janou%C5%A1ek ).

Kasi dziękuję za przyjęcie na bloga

Shidley"






















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz