Jak to mawiał klasyk: nigdy za dużo farbek.
Te akurat dostałam od Shidleya - wielkie dzięki! Cztery buteleczki w nowej formule "Atom", z czego trzy szare i czwarta czerwona. Bardzo sympatyczne odcienie. Same farby też zauważalnie lepsze jakościowo od takich na przykład Vallejo, które w ciągu ostatnich kilku lat zrobiły się bardzo nierówne.
Tak czy owak - bardzo pożyteczny zestawik.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz