Piszę "mały", bo chłopczyna jest drobnej budowy, taki troszkę wypierdkowaty. Co jest bardzo fajną odmianą po wszystkich tych dwumetrowych mięśniakach, których często rzeźbią różni rzeźbiarze. Nie mówię, że dwumetrowiec jest zły; mówię, że sześciu dwumetrowców pod rząd nudzi.
Bardzo sympatyczna rzeźba. Bardzo fajnie się chłopczyna malował.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz