Nowa firma się objawiła. Z Rumunii.
Kupiłam na początek dwa ich popiersia, Dr Plague i zwariowanego kucharza (jego inbox oczywiście osobno). Urocze to jest. A następnie ustawiłam całość na kawałku akacjowego czeczota i zaczęłam malować.
Tak że no. Galeria wkrótce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz