Cóż można napisać o eduardowskiej serii samolotów w 1/144... chyba tylko to, że w większości przypadków jest SOLD OUT, a na rynku wtórnym osiąga zawrotne ceny, bo jakość jest po prostu świetna.
Jest jednak jeszcze kilka modeli, które są dostępne w różnych sklepach, ja zdecydowałem się na zakup Spitfire w wersji IXE z tylko czeskimi malowaniami (może dlatego jest jeszcze w sprzedaży).
Co otrzymujemy w woreczku foliowym?
Trzy ramki w tym jedną przezroczystą (choć nie wiem czy można to jeszcze nazwać ramką ;-) ), jakość wykonania oczywiście bardzo dobra, do czego Edek nas w sumie już przyzwyczaił, do tego arkusz kalkomanii pozwalający wykonać dwa czeskie malowania z sierpnia 1945 i oczywiście instrukcje składania i malowania na błyszczącej karcie formatu A4.
Do kokpitu tego modelu (jak i innych wersji IX) Eduard proponuje także blaszkę, na jej zakupem się zastanawiam... bo gdyby był pilot do zamontowania...
Zatem zapraszam do obejrzenia fotek
Kasi dziękuje za przyjęcie na bloga
Shidley"





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz