W ten sposób, w oparciu o model RFM 5029 powstał nasz Abrams w skali 1/35. Zanim zaproszę do galerii końcowej, wspomnę o oznakowaniu a raczej jego braku, niestety na tą chwilę nie udało mi się dostać kalek do naszych Abramsów, a podczas ostatniej defilady zauważyłem że przednie tablice rejestracyjne zostały zamaskowane.
Modelarsko RFM należy do czołówki, więc spasowanie perfekcyjne, bardzo rozsądnie zaprojektowane gąsienice ogniwkowe i odrobina szlifowania przy lufie. Z dodatków zmuszony byłem sięgnąć po zestaw do budowy karabinu maszynowego przed włazem dowódcy CROWS RWS LP. Niestety zestaw słaby, podmieniłem to i owo a resztę w miarę możliwości zamaskowałem :-) Rozsądnej figurki także na razie nie znalazłem, więc pozostaje kiedyś w przyszłości podstawka, ale to już inna historia. Z ciekawostek dorzucę, że wieża składa się z większej ilości elementów niż cały Sherman :-) Zapraszam do galerii końcowej.
Piękna bestia !
OdpowiedzUsuńPięknie wykonany. Tak w Akademii Abrams szkolili się (szkolą ?) na Abrams SEPv2. Jeżeli chodzi o RMF to jest dedykowany zestaw SEPv3: https://madhamsters.blogspot.com/2024/04/in-box-rye-field-model-5104-m1a2-sep-v3.html
OdpowiedzUsuń