poniedziałek, 19 stycznia 2026

Ondraszka Pocieszycielka Strapionych

 Z jajcarskim napisem.

Figurka operuje wyraźnym przesunięciem akcentów między tym, co przedstawione, a tym, co nazwane. Centralnym elementem ikonograficznym jest tarcza: widnieje na niej husycki kielich, znak silnie osadzony w realiach XV wieku, jednoznacznie kojarzony z ruchem reformacyjnym, buntem religijnym i miejską pobożnością oddolną. Towarzyszą mu floratury — dekoracyjne, niemal rękopiśmienne w charakterze, łagodzące surowość symbolu i wprowadzające element warsztatowej swobody.

Na otoku tarczy biegnie napis wykonany bastardą: użytkowym, późnośredniowiecznym pismem, dalekim od reprezentacyjnej kaligrafii. Tekst, zapisany w lokalnej, nie do końca poprawnej łacinie, sławi fizyczne walory Ondraszki Pocieszycielki Strapionych. Kim była Ondraszka — nie wiadomo. Nie jest przedstawiona na figurce. Może była postacią realną, może przezwiskiem, może prywatnym żartem lub wspomnieniem, być może ukochaną malarza albo rzemieślnika, który odpowiadał za pierwotny motyw.

Fizycznie na podstawce znajduje się ktoś zupełnie inny: bezimienny kusznik i jego pawęż. Postać anonimowa, pozbawiona inskrypcji, niemal typologiczna. Ondraszki tam nie ma — istnieje wyłącznie w tekście, w słowie, w napisie na obwodzie tarczy. To odwrócenie hierarchii: obraz milczy, a imię — choć nieobecne cieleśnie — dominuje sens całości.

Figurka działa więc jak materialny zapis napięcia charakterystycznego dla późnego średniowiecza: między prywatnym a publicznym, między dewocją a rubasznym żartem, między tym, co oficjalne i nazwane, a tym, co anonimowe i fizycznie obecne. To nie ilustracja historii, lecz jej fragment — urwany, nie do końca czytelny, pozostawiony do interpretacji.

Treść inskrypcji, zapisana w nie do końca poprawnej, lokalnej łacinie, odwołuje się wprost do żakowskiej tradycji żartu i świadomie zestawia język religijny (Consolatrix Tristorum) z cielesnym, potocznym słownictwem (tittae - cycki). Ten kontrast nie jest prowokacją samą w sobie, lecz rekonstrukcją sposobu myślenia epoki, w której sacrum i fizyczność nie były jeszcze szczelnie rozdzielone.

Całość traktować można jako komentarz do kultury późnego średniowiecza — tej mniej wygładzonej, bardziej ludzkiej, zapisanej nie w oficjalnych traktatach, lecz w marginesach.

Ondraszka Consol.(atrix) Tristorum tenet tittas grosissimas & calidas super omnes in toto Cracowia.
Ondraszka Pocieszycielka Strapionych ma największe i najcieplejsze cycki w całym Krakowie.

M-Model, skala 54 mm.









3 komentarze:

  1. Zamieszczona analiza źródłowa jednoznacznie wskazuje że osobnik dokonujący zapisu inskrypcji na pawęży wywodził się z odłamu husyckiego - taborytów. Wskazuje na to prostata łaciny jak i frywolność tematyki. Udowadnia też że wbrew obiegowej opinii w średniowieczu ludzie również podróżowali - tutaj rzeczony taboryta udał się do Krakowa. I tutaj stajemy przed dylematem. Czy była to podróż przypadkowa, jednorazowa ? Czy też może spowodowana sławą owej Ondraszki. Wszak duży gród Wratislavia - był dużo bliżej ? Odpowiedź wydaje się jasna - nie było tam Ondraszki. Kim była zatem Ondraszka że opiewano ją w lokalnych opowieściach i tytuowano na pawężach ? Ondraszek to imię męskie - jeżeli tutaj nastąpiło w wersji żeńskiej - jednoznacznie wskazuje na osobę ponad gabarytową w standardach kobiecych. Samo sformułowanie tenet tittas wskazuje na ponadprzeciętność postaci wykraczającą daleko poza sławę zwykłej meretrix.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też sie dołożę, Ondraszek, Ondrej- Andrzej, może i kiedyś była Andrzeja, imiona dość długo ewoluowały przecież. Husyta mógł być żakiem, który do Krakowa z Pragi zajechał by inne teorie poznać, albo sławą Ondraszki zwabiony.

    OdpowiedzUsuń
  3. Błądzicie Panowie ! To jest Jasiek z Krakowa . Walczył na wszystkich frontach wojny 13-letniej . Napis na tarczy miał brzmieć : "Chroń mnie Panie przed strzałami nieprzyjaciół moich " ,ale artysta który go wykonywał miał dużo wina i kochankę Ondraszkę , za którą szalał . Stało się jak się stało , Ondraszka przeszła do "baśni " a z nią Jasiek i jego tarcza . Piiiiięknie zmalowane !

    OdpowiedzUsuń