środa, 8 kwietnia 2026
Śmierć i Koty
Kolejna opowieść ze Świata Dysku, zainspirowana sugestywną figurką.
Zabawa lingwistyczna, schematami egzystencjalnymi i o zgrozo (!) religijnymi.
ŚMIERĆ/ DEATH- istotne jest rozróżnienie " płci" w językach ( obecnie to by była osoba ? no właśnie jaka? śmiertelna , śmiercionośna, śmierciowa? - ot prostota języka polskiego), jedna z moich ulubionych personifikacji w Świecie Pratchetta. Szkielet w czarnej szacie, z kosą, uprzejmy, rzeczowy, bardzo ciekawy ludzi- choć kompletnie ich nie rozumie ( nie ON jeden) zawsze mówi WIELKIMI LITERAMI. Dosiada normalnego, białego konia o imieniu Pimpuś, (koń szkielet kompletnie się nie sprawdził w praktyce), ma własny dom, służącego Alberta( też ciekawa opowiastka), ogród- w którym wszystkie rośliny są czarne, a także rodzinę ! , co prawda jak by dziś miłośnicy nowej nowomowy powiedzieli patchworkową, ale zawsze. Miał kiedyś, kiedy sie znudził swoim zajęciem, ucznia imieniem Mort ( a to ci niespodzianka), który poznał pewna pannę, czego związkem była jego wnuczka (OMC- o mało co) Susan Sto Helit- przedszkolanka ( jakiekolwiek związki z Królową Ludzkich Serc niejaką Lady Di są nieuprawnione i przypadkowe). Śmierć odkrył koty. Co w nich go tak zaintrygowało, że twierdził : KOTY SĄ MIŁE ?
bo koty:
wiedzą,że umrą, ale zupełnie sie tym nie przejmują
żyją tu i teraz - bez iluzji, bez jakichkolwiek narracji
nie próbują negocjować sensu istnienia
nie pytają dlaczego
nie kłamią
kiedy GO widzą ,nie są zrozpaczone, mówia "o to TY, dlaczego tak późno?", bo widzą świat jaki jest, a nie jaki chciałyby mieć.
No ale jest i Greebo
Kot niani Ogg, dowód na to ,że zło może mruczeć, wygląd jak coś, co już było w piekle i mu się ( piekłu) nie spodobało. Opinie o nim? prosze bardzo: inne koty uważały Greebo za ostrzeżenie,
mruczał jakby piła łańcuchowa, gdy wchodził do pokoju inne formy życia rozważały zmianę planów,
nie był agresywny, po prostu nie dopuszczał innych punktów widzenia.
Opinie niani Ogg ( postać na osobna historyjkę dla ludzi o mocnych nerwach); słodki kociak, on się po prostu bawił.
Kiedyś, ongiś gdy zabrakło już Terrego doszło do spotkania ŚMIERCI i Greebo, toteż niestety nie znamy obiektywnej relacji z tego wydarzenia, ale mogło to wyglądać tak, że Greebo zlekceważył najbardziej empatyczna postać Świata Dysku, postać, która jak już przychodzi ( a zdarzało sie, że po prostu przechodziła tylko obok), to ostatecznie, i chciał postawić na swoim Greebo' wym punkcie widzenia. Śmierć jest wyrozumiały, po każdego przyjdzie w jego czasie, a jak juz przyjdzie to nie po daremno, i nikt żaden szaman/lekarz( niepotrzebne skreślić), a nawet kot nie będzie mu mieszał. No i kosa poszła w ruch, a Greebo skończył na ścianie, obok zegara wskazującego zawsze aktualna godzinę. Ostatnią.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Cudna scenka i równie cudna opowieść . Jak już wzięliśmy na tapetę śmierć , to : "Chuck Norris umarł już 20 lat temu , ale śmierć bała się mu o tym powiedzieć . " ;))))) Miłego dnia !!!
OdpowiedzUsuńNo ale jest i Greebo
OdpowiedzUsuńKot niani Ogg, dowód na to ,że zło może mruczeć, wygląd jak coś, co już było w piekle i mu się ( piekłu) nie spodobało. Opinie o nim? prosze bardzo: inne koty uważały Greebo za ostrzeżenie,
mruczał jakby piła łańcuchowa, gdy wchodził do pokoju inne formy życia rozważały zmianę planów,
nie był agresywny, po prostu nie dopuszczał innych punktów widzenia.
Opinie niani Ogg ( postać na osobna historyjkę dla ludzi o mocnych nerwach); słodki kociak, on się po prostu bawił.
Kiedyś, ongiś gdy zabrakło już Terrego doszło do spotkania ŚMIERCI i Greebo, toteż niestety nie znamy obiektywnej relacji z tego wydarzenia, ale mogło to wyglądać tak, że Greebo zlekceważył najbardziej empatyczna postać Świata Dysku, postać, która jak już przychodzi ( a zdarzało sie, że po prostu przechodziła tylko obok), to ostatecznie, i chciał postawić na swoim Greebo' wym punkcie widzenia. Śmierć jest wyrozumiały, po każdego przyjdzie w jego czasie, a jak już przyjdzie to nie po daremno, i nikt żaden szaman/lekarz( niepotrzebne skreślić), a nawet kot nie będzie mu mieszał. No i kosa poszła w ruch, a Greebo skończył na ścianie, obok zegara wskazującego zawsze aktualna godzinę. Ostatnią.