poniedziałek, 31 marca 2025

Raport z gry: A Song of Ice and Fire

 Od Victoriusa. Dziękuję. 

Ostatnie spotkania wargamingowe spędziliśmy w klimacie Pieśni Lodu i Ognia. Tak gry opartej na sadze George’a R.R. Martina. W grze więcej jest książki niż filmu Gry o Tron - jak zapewniał mnie Lord podczas rozgrywki.
Ta gra to bitewniak. Ale trochę inny. Wprowadzenie stronników i polityki powoduje że ta gra ma inny wymiar. Bitwa .. nawet najmniejsza potyczka, postrzegana jest jako część większych działań lub ich konsekwencji. Niesamowite. Niby nic a jaka różnica. Uczymy się więc jeszcze nie mogę Wam opowiedzieć w szczegółach, ale zapewniam, w aspekcie militarnym sama bitwa również jest świetnie zorganizowana. Gra się dynamicznie ale bez niepotrzebnej spiny. Dla mnie rewelacyjne odkrycie.

Zdjęcia nie oddają tego klimatu . ale wierzcie mi .. on jest. I pisze to człowiek który nie czytał książki i nie oglądał filmu - niemniej jednak potrafię docenić ogromne możliwości taktyczne (i nie tylko) tej gry.

Figurki - coś pięknego. Są trochę większe (wzrost 32 mm) ale to powoduje że są lepiej rozpoznawalne w ferworze walki .. no i łatwiej się je maluje.

Na razie testujemy - więc wybaczcie, nie wszystkie są pomalowane.

Miłego oglądania








































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz