Opis przygotowany z pomocą Czata Czarka.
Lato 1939. Wisła pod Bydgoszczą
Po rzece płynie polski kuter meldunkowy KM-12. Patrol rutynowy, bez napięcia, bez heroiki. Mundury nie są tu zapowiedzią czynu ani symbolem ofiary — są po prostu elementem krajobrazu, tak samo realnym jak nurt Wisły czy linia brzegu.
Na lądzie codzienność toczy się własnym rytmem. Mieszkańcy przyglądają się jednostce z dystansem i ciekawością, bez entuzjazmu i bez strachu. Krowa pasie się pod drzewem. Pies goni kury, bo to dla niego sprawa pilna i ważna, a chłopiec biegnie za psem, nie dlatego że musi, lecz dlatego że tak wygląda zwykły dzień. Kaczki suną po wodzie, obojętne na flagi i daty.
Na pokładzie kutra kot obserwuje te same kaczki z uwagą drapieżnika, który nie zna pojęcia „historii”. Dla niego to nie jest lato 1939 roku — to jest po prostu moment nad rzeką.
Ta scenka celowo nie opowiada o wojnie i nie buduje heroizmu. Wojsko pojawia się tu nie jako oś narracji, lecz jako jeden z wielu składników świata, który jeszcze funkcjonuje normalnie. Nie ma tu dramatycznych gestów ani zapowiedzi czynów — jest rutyna, obecność i współistnienie porządków, które wkrótce się rozpadną.
Skala 1/72 sprzyja takiemu podejściu. Ogranicza możliwość patosu, wymusza skupienie na mikrozdarzeniach i drobnych relacjach. To, co ważne, dzieje się na poziomie gestu, spojrzenia, kierunku ruchu — a nie w deklaracjach.
To nie jest scena wojenna.
To jest świat tuż przed tym, jak wojna spróbuje stać się jego jedynym znaczeniem.








Malowanie i ogólnie praca super a Czaruś coraz bardziej "czaruje " i coraz bardziej jest lepszy w tym co robi !
OdpowiedzUsuńCzarka (AI) trzeba bardzo precyzyjnie promptować, bo jak tylko spuści się go na moment z oka, zaczyna walić takie kocopały, że orety.
Usuń