W dzisiejszej odsłonie: Abominacja o nazwie Plymoth Hound.
Wierni pośród nas dzielą się wieloma sekretami, o których nie wspominają lekcje historii. Jedną z nich jest historia psa rasy Plymouth. Plymouth to ziemia, na której osadnicy ze Starego Świata wylądowali po raz pierwszy. W tamtych czasach w prywatnych listach i raportach pisano o przerażających koszmarach, w których wielki, ciemny pies gonił dzieci i młodych dorosłych po obozach osadników. Wierni, którzy słuchali spowiedzi i nawiązywali kontakt z tubylcami, szybko powiązali te wydarzenia z legendą o „Porzuconym Wilku”, wygnanym ze stada za kontakty ze starożytnymi, złymi duchami. W zamian za życie wieczne, Porzucony Wilk miał im dostarczyć niewinne dusze do spożycia. Legenda głosiła, że aby wygnać potwora, wojownik o czystym sercu musiał go wywabić i stoczyć z nim walkę. Jeśli legenda jest prawdziwa, a Plymouth Mouth w jakiś sposób istnieje, ilu dzielnych wojowników zabiło, zanim zostało wygnane? I przede wszystkim, jak powróciło?
Malowane X-presami które w mojej ocenie się idealne do malowania figurek wargamingowych ale także zwykłymi i efektami specjalnymi (blood) Vallejo oraz Green Stuff World - wykończonych washami. Zastosowałem w nich też pisaki AK.
Szczegóły dotyczące tej wspaniałej gry znajdziecie TUTAJ.
Dzięki Siostra za przyjęcie na bloga.
Zapraszam do mrocznych galerii :o)












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz