Tuesday, March 12, 2013

Kuter torpedowy MAS

... czyli mikromodelarstwo ekstremalne. W wykonaniu Andrzeja. Dzięki, kumplu!




Marzec…  Bytom za pasem…  Festiwal modeli… ale plastykowych! Dla starego, niepoprawnego kartoniarza nie powinno to nic znaczyć!
Ale pozazdrościłem! Biję się w piersi… tez chciałbym uczestniczyć, pokazać coś, cokolwiek… ale tak, żeby nie wyrzucili za drzwi z nieregulaminowym modelem!
Co to mogłoby być, na czym się znam?(no, bez przesady z tym „znaniem się…; raczej o czym mam ciut pojęcia) – modele kartonowe! Czyli zapadła decyzja:  robię dioramkę… Tematyka – znana powszechnie; wystawa modelarska, otoczenie– sala gimnastyczna, parkiet pomalowany w jakieś kolorowe linie, maziaje…  Stoliki pokryte zieloną tkaniną,  modelarze (figurki plastykowe szt. 2) i … oczywiście model! Okrętu!
Powinien być zauważalny gołym okiem (figurki 1:72), czyli proporcjonalnie max ok. 0,5m na stoliku – tzn. w skali ok. 7,0 mm… Żadna uczciwa 400tka nie wchodzi w grę, wyszłaby jakaś mikrodrzazga! Trudno, pasuje coś w rodzaju kutra – nawinął się Mały Modelarz 4/91 z kutrem torpedowym MAS… W skali 1:25 jak znalazł ok. 70 cm! No, tylko pomniejszyć do podziałki figurek… auuu! Wychodzi 1:1800!  No cóż, ksero pokładu jakoś wyszło, o wręgach i szkielecie zapomnijmy, trzeba rzeźbić w tekturce!  Jeszcze sterówka...trochę podobna, imitacje wyrzutni, drobiazgów, maszt… Dla łatwiejszej rozpoznawalności charakterystyczne włoskie biało-czerwone paski na dziobie…  i kuterek…  eee…  no, niech będzie, podobny!
Żeby nie było wątpliwości, o co w tym interesie chodzi, przyznałem sobie dyplom i medal… może uwzględnią przy ocenie…
Jeszcze kilka bardziej charakterystycznych cech figurki modelarza - kamizelka, resztki czupryny, okulary w garść …
Można jechać!
(Moje PS. Andrzej rzeczywiście dostał za tę dioramkę medal i dyplom. Bardzo duży medal za bardzo malutką dioramkę. I słusznie.)

No comments:

Post a Comment