piątek, 14 listopada 2025

Inbox - Heller - Thonier Armor - skala 1/125

 Czyli, w tłumaczeniu na polski: łódź rybacka typu tuńczykowiec (do połowu tuńczyka), o imieniu własnym "Armor".

To starutki model Helleta, kiedyś go już dla kogoś budowałam, teraz nadchodzi czas na budowę dla siebie.

Tył pudełka, instrukcja:







Ramki z częściami. To nie jest duże. I ma tę fajną, grubo deskowaną Hellerowską fakturę kadłuba, pokładów i burt, która fajnie wygląda po pomalowaniu. 





Drobiazgi. Sporo, jak na takiego pypcia. 



Żagle na vacu. No, narysuje się na płótnie, co za problem. 


Kalkomania. 


I tyle. A ludzinki i ewentualny szpej typu skrzynki z rybami etc. wezmę ze skali 1/144. Bo tak. 


5 komentarzy:

  1. Ciekawe, jak oni stawiali ten wysoki żagiel, karol flibustier

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wygląda spasowanie części w tym wiekowym francuskim produkcie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wiem, nie poskładałam go póki co. Jak pamiętam sprzed lat, Hellery ogólnie składały się dobrze, nie było walki o życie. Połówki kadłuba i pokład mogą być powyginane, ale tu wystarczy złożyć je w całość, porządnie okleić taśmą malarską i zostawić do wyschnięcia kleju. A detale, spodziewam się, że raczej będą pasować, choć mogą być nieco toporne.

      Usuń
  3. Pytałem, bo lubię takie dziwadła. Kleiłem trochę pojazdów Hellera i były całkiem w porządku. Do statków nie miałem jak dotąd śmiałości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja właśnie Hellery też bardzo lubię. Dobrze się zestarzały.

      Usuń