niedziela, 30 listopada 2025

Inbox - IBG - Polish Cavalrymen (Uhlans) 1939 - skala 1/35

 Ułani w funkcji piechoty.

No ale ponieważ ułani, to nie można ich nie mieć. Więc mam. 

Boczki pudełka ze zdjęciami poskładanych i pokolorowanych figurek:


instrukcja wraz z proponowanymi kolorami farb:




Ramki z wyposażeniem i uzbrojeniem. Cztery identyczne. 



Ramka z ludzikami:



Zbliżenia. Fajnie, że rogatywki są osobno, i jeszcze dwuczęściowo każda. Za to twarze, no cóż. Twarze typu twarz. Bez indywidualności, bez mimiki. Raczej wymienię na żywiczne. 






I arkusik kalkomanii: orzełki, oznaczenia stopni. 


Milutko. 

Edit: w komentarzu napisałam, że leżący ułan ma rkm. Dzięki Shidleyowi poprawiam: ma nie rkm, a URa, karabin ppanc. 


4 komentarze:

  1. Fajnie że polskie, niefajnie że pozy kompletnie nie do zastosowania na dioramie. Kto zrobi dioramę z atakiem spieszonej kawalerii, czy autor figurek ma pojęcie ile metrów na dioramie to choćby 100 metrów w terenie? Nikt nie dałbym podejść neplowi bliżej niż ta odległość. Co robi tam saper ustawiający minę, czy naprawdę nie ma pomysłu na lepsze pozy figurek? O ile lepszy byłby zestaw Boforsa wz.36 o ciągu konnym z pełną obsługą i przodkiem. Albo choćby ciągnik C2P z załogą, czy ciągnik do haubicy czy armaty Schneidera jakie wydali. Mam wrażenie, że IBG kompletnie nie rozumie potrzeb rynku modelarskiego w Polsce. Plusem tego zestawy wydają się jednak mniej manekinowe pozy nie w przypadku zestawu piechoty wydanym wcześniej. Ciekawe czy dalej figurki są jakby za szczupłe do skali 1/35, jak to miało miejsce w przypadku tych dodawanych do tankietek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. dla mnie w tym zestawie gość z rkmem (leżący) w zasadzie nie istnieje. Nie lubię figurek sprowadzonych do funkcji, bez możliwości włożenia w to choćby odrobiny osobistej historii człowieka. Tutaj główną częścią składową zestawu człowiek + broń jest broń. Człowieka już spoza niej nie widać.
      2. ułani bez koni per se wydają mi się aberracją. Tak jak spieszeni husarze. Oczywiście wiem, że ułani walczyli też jako zwykła piechota, ale osobiście wolałabym 2 figurki konne niż 4 piesze.
      3. tego całego ciężkiego sprzętu, który wymieniłeś/aś, ja bym sobie nie kupiła. Uzasadnienie - patrz p. 1. W decyzje edytorskie IBG nie wchodzę. Gdyby to zależało ode mnie, na rynku byłoby znacznie więcej figurek cywilnych, w bardzo różnych pozach, zamiast kolejnego zestawu żołnierzy.
      4. wrażenia zbytniej szczupłości nie odniosłam. Pamiętam, że trzeba będzie okleić ich wyposażeniem, to ich też wizualnie pogrubi. Smuteczek natomiast odczuwam, patrząc na zupełnie martwe twarze tych figurek. Moim zdaniem absolutnie są do wymiany.
      5. poza gościem z rkmem reszta nadaje się do wykorzystania do pojedynczych scenek. Dwaj klęczący mogą się pochylać nad rannym albo zabitym kolegą (tylko skąd takiego wziąć), i pies drapał tę minę. Nadają się też na jakichś leśnych partyzantów, włącznie z podmianą polskiej broni na jakieś pepesze czy mg-40. A nawet na powstańców warszawskich.

      Usuń
  2. Kasiu,
    leżący nie ma rkm'u, wygląda to raczej na Ur'a, czyli karabin przeciwpancerny 7,92mm wz. 35 "Kb.Ur."
    Shidley

    OdpowiedzUsuń