wtorek, 25 listopada 2025

Mjálms ok Egils saga

 Takie trochę jajco

Saga o Mjálmsie i Egilu

W Skagafjörður mieszkał Egil, syn Skorriego Bjarnarsona zwanego Zwinnym.
Był mężem twardym, o oczach jak stal i języku jak nóż.
Gardził seiðr i kobietami, które szeptały do duchów.
Mówił, że Freya to bogini miękkich serc i kocich pazurków.

Żoną jego była Þóra Hrafnauga, 
córka Hrafna Widzącego w Nocy, 
który był synem Egila Płaskonosego.
Nie mówiła wiele, a gdy mówiła, Egil milczał.
Kruki nie bały się jej domu.

Pewnej zimy Egil rzekł, że złapie kota bogini i udusi go jak szczura.
Nazajutrz poszedł w góry, z toporem w ręku, w futrze białego niedźwiedzia.
Śnieg był twardy jak gniew, a wiatr ciął jak żelazo.

Na szczycie ujrzał kota, białego jak oddech umarłych,
z oczami koloru morza o świcie.
To był Mjálmr Klórir, który był kotem Freyi.
Patrzył na Egila, jakby znał jego imię od dawna.

Egil splunął i zamachnął się toporem.
Kot skoczył i przeciął mu twarz trzema pazurami.
Krew popłynęła, śnieg zasyczał.

Kiedy Egil wrócił do domu, Þóra spojrzała na niego tylko raz.
— Co ci się stało? — spytała.
A on odrzekł:
— Freya przysłała mi znak.

Od tej pory zwano go Egil Kattarrifinn — Egil Podrapany przez Kota.
Nie drwił już z bogów, ale i nie czcił żadnego.
A w noc jego śmierci widziano ślady kocich łap
na śniegu przed progiem, aż po sam fiord.

Wiking z Younga, kot z wydruku 3D, podstawka Virgin Wood. Opis wykonany z pomocą Czata Czarka. 
Skala 1/10. 












1 komentarz: